Aktualnie znajdujesz się na:   Strona główna » WYDAWNICTWA »
 
Kategorie
Pióra wieczne Grifos - SREBRO (16)
ALOE VERA KOSMETYKI Z WYSP KANARYJSKICH (32)
BUSKO-ZDRÓJ KOSMETYKI SIARCZKOWE I BOROWINY (9)
Dr Duda Kosmetyki Uzdrowiskowe (6)
KOSMETYKI ORGANICZNE - Morze Śródziemne (22)
MASECZKI KOLAGENOWE i MEZOTERAPIA (11)
PIELĘGNACJA WŁOSÓW (12)
ALEJA MŁODOŚCI - KOSMETYCZNA PIELĘGNACJA (30)
OBRAZY, GRAFIKI, FOTOGRAFICY (25)
PREZENTY, CIEKAWOSTKI, GADŹETY (20)
WYDAWNICTWA (24)
 
Producenci

Dar

Tabaiba

 
Informacje
Korzystanie z serwisu
Regulamin
Polityka prywatności
Kontakt
Mapa Sklepu
Katalog produktów
 
Kontakt
e-mailbiuro@atlant.com.pl
Tel41 343 18 81
41 343 19 91
FAX41 343 18 81
GSM604 409 519, 602 391 331
W godzinach: 8:00-17:00 (zapraszamy też do uzgodnienia indywidualnego terminu, jeśli trzeba)
 
Oceń nasz sklep
Pasaż sklepów internetowych e-pasaz.com - Oceń nasz sklep
Informacje o produkcie
Ślusarczyk Andrzej "Wałbrzych-Powidoki"
 
Cena katalogowa: 58,00zł
Nasza cena: 49,00zł
Oszczędzasz: 9,00zł
Zamawiana ilość:  

Oceń nasz sklep
Pasaż sklepów internetowych e-pasaz.com - Oceń nasz sklep
Opis produktu

Poniżej słowo wstępne p. Olgi Tokarczuk. Objaśni wszystko.

Cykl fotografii Andrzeja Ślusarczyka, który mają Państwo w ręku, mógłby zostać uznany za album ginącej przyrody. Rozróżnienie na materię żywą i martwą wydaje się na tych zdjęciach niezbyt uzasadnioną kategorią umysłu. Kiedy mówimy „przyroda", przywołujemy obraz-znak: drzewa, góry, krajobraz, obłoki. Nie myślimy wtedy o betonie, stalowych rusztowaniach, górach usypanych równo z kopalnianych odpadków. Fotografia jest jednak sztuką, która znosi ten podział - w przewrotny sposób czyni z żywego martwe, nieruchome i odwrotnie - sugeruje, że w przedmiotach istnieje jakaś metafizyczna elan vital. l gdyby pójść za tą intuicją jeszcze krok dalej, gdyby wdać się w rozważania, czym jest, a czym nie jest przyroda, cóż się okaże? Czy termitiery, skrzętnie budowane przez owady, są przyrodą? A mrowiska? A korytarze ryte w drewnie przez korniki? W dolinach między wzgórzami, wzdłuż Pełcznicy, osiedlił się gatunek istot. Najpierw wycinały lasy, potem budowały tam swoje siedziby. Jeszcze później znalazły w ziemi coś bardzo cennego dla siebie i odtąd systematycznie wgryzały się w głąb skał. Ich nerwowa, zaborcza aktywność zostawiła ślady - kanciaste przedmioty, dziury w ziemi, regularnie położone ślady komunikacyjnych ciągów, tajemnice odpadków, dziwaczne znaki. Wymarła cywilizacja, kuriozalne dzieło przyrody. Ludzie, którzy poznali Wałbrzych powierzchownie, którzy liznęli go z okien pociągu, którzy rzucili nań okiem z ograniczonej powierzchni dworca - mówią o nim z niechęcią. Wspomagają z przestrachem gwałtowność koksowniczych ogni, obfitość kopalnianych wyciągów, szare mury budynków. Prosta, bezrefleksyjna estetyka z łatwością i bez wahania dzieli rzeczy na piękne i brzydkie. Piękny jest kwiat (choćby z krempliny), brzydki - rdzewiejący metalowy wózek do węgla. Piękna jest soczysta symetria, brzydka - odrapana asymetria. To proste, uczono nas tego w szkole. Niechże jej będzie, tej infantylnej estetyce. Niechże sobie dzieli. Lecz każda prawdziwa wrażliwość ma za nic takie filozofie. Piękne jest to co porusza, co odsłania zasłony iluzji, co pogłębia doświadczenie, co niesie dreszcz. Wystarczy umieć patrzeć oto credo sztuki fotografii. Wałbrzych jest dziełem przyrody, ponieważ człowiek, który go zbudował i zniszczył, jest dziełem przyrody. Wałbrzych jest industrialną ter- mitierą, mrowiskiem. Oto dzieło przyrody: Wałbrzych po przemysłowej gorączce. Jeszcze słychać chrzęst maszyn, gwizd syren, stukot pociągów załadowanych węglem. Jeszcze znajomy, bliski zapach koksowniczych spalin wietrzeje w zaułkach. Olga Tokarczuk
 Poprzedni produkt   Produkt 16 z 24 w kategorii WYDAWNICTWA   Następny produkt
 
Koszyk

... jest pusty

Przejdź do kasy   Przejdź do kasy

 
Zaloguj się
E-mail:
Hasło:


Bezpieczne logowanie

Nowy użytkownik

Przypomnij hasło?
 
Newsletter

E-mail:

Imię nazwisko:

 
Powiadom ...
Powiedz o tym produkcie swoim znajomym